Dlaczego tu

Nastolatkowie przeżywają szał hormonalny do końca nie zgadzając się z informacjami na ten temat w podręcznikach biologii. Dlaczego? Bo przecież nastolatkowie wiedzą wszystko lepiej, świat dorosłych jest skostniały i ograniczony, ponadto świat dorosłych popełnia błędy nawet w książkach do biologii. Nie walczę z nastolatkiem w domu się przewijającym o to, by słuchał moich opowieści o świecie, filozofowaniu na temat życia. Coś czasem opowiadam, na głos rozważam. Dziecko nastoletnie słucha lub udaje, że słucha. Ja wierzę, że świadomość i podświadomość notują moje słowa, by wypłynęły one na dalszej drodze tego młodego człowieka. Kiedyś jak echo wrócą. O to jestem spokojna. Gdyby jednak okazało się, że jakichś tematów nie poruszyłam przy stole, lub poruszyłam, gdy w ajfonie akurat mówili wszyscy znajomi na raz, to postanowiłam zapisać sprawy zaprzątające moją głowę. Będzie dzień, gdy moje Dziecko spojrzy na te notatki i powie: „LOL, więcej nie mogłaś napisać?” Po czym przeczyta wszystko (prawdopodobnie na raty).
Oprócz wspomnień, ulubionych smaków podczas wspólnych obiadów, zdjęć, kartonów moich książek, których nie zechce przeczytać, a które to kartony utrudniały KAŻDĄ z naszych (licznych) przeprowadzek, będzie jeszcze mieć te zapiski. Lektura na dalszą drogę.
Kocham Cię, Weroniko. Mama.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.